konferencje - konfera
W wielu konferencjach już uczestniczyłem, ale to co ostatnio wyczytałem na blogu pt.
konferencje mnie po prostu rozwaliło. My jako duże europejskie państwo na polu nakładów na naszą naukę nie jesteśmy jeszcze w cywilizowanym świecie, wyprzedzają nas nawet różne małe afrykańskie i azjatyckie państewka. My jesteśmy jeszcze pod wielu względami po prostu trzeci świat, ale żeby kraj, który zrodził Kopernika i Marię Skłodowską - Curie był aż tak zacofany. Wyobraźcie sobie państwo, że taka mała Albania, kraj wielkości naszego najmniejszego województwa, organizował w roku sześć razy więcej poważnych konferencji naukowych, w tym poważnych międzynarodowych sympozjów, o których mowa we współczesnym świecie wiedzy, to już zakrawa na absurd. Dodać trzeba tylko, że poziom funduszy przekazywanych nam na cele rozwoju nauki przez Unię Europejską w samej tylko pozycji konferencje dwudziestokrotnie przewyższa finanse, które przeznacza Albania na te cele. Jeśli dodamy inne źródła finansowania naszych krajowych odczytów, wykładów i sympozjów, takie jak np. protektorat naszego pięknego państwa, to przyznam, że nic nie rozumiem i muszę poprosić mojego dziekana o korki z matmy. Nic się z moich wyliczeń nie zgadza, nic.
Inne: