Mielno - pensjonat ---Mielno---
Na wakacje mieliśmy pojechać nad morze, tak obiecałem swoim dzieciom i słowa trzeba było dotrzymać. Przeglądając ogłoszenia w telegazecie natrafiłem na ofertę hoteliku
Mielno. Ponoć fajny i przystępnej cenie, więc po konsultacji z żoną i sprawdzeniu tej oferty jeszcze w internecie zamówiłem dwa pokoje dla naszej rodzinki. Pobyt zaczął się nam niezbyt ciekawie, bo pogoda była pod zdechłym Azorkiem. Padało, grzmiało, a na morzu był sztorm. W całym Mielnie nie za dużo ludzi nawet na spacery wyłaziło. Wszyscy siedzieli po kwaterach, albo po pubach. Tak było całe dwa dni i kawałek trzeciego, ale potem to już tylko słońce, woda, plaża i same przyjemności. A ile się podczas tego urlopu dobrych rzeczy najedliśmy? Codziennie lody, gofry z bitą śmietaną i rybka z frytkami. Super żarcie, tak że już nie było nawet mowy o sutej kolacji. Mielno ma naprawdę gastronomię na wysokim poziomie. Najbardziej przypadł mi i mojej rodzince pub przy samej plaży. Przesiadywaliśmy tam całe wieczory. Generalnie z Mielna wyjeżdżaliśmy zadowoleni i wypoczęci - pewnie kiedyś powtórka z tego pobytu.